wtorek, kwiecień 25th 2006


Stokrotki- Juliusz Słowacki
posted @ 1:51 pm in [ Wiersze - Poezja ]
kwiatek_12

MI?o po listku rwac niepe?n? stokro?
I rozkochanych s?�w r�?aniec cedzi?,
Mi?o przy ludziach by?o raz powiedzie?,
?e si? kochamy, i m�wi? po stokro?.

Mi?o zab??dzi? pod lipowe cienie
Z kwiatkami w reku - i patrz?c ukradkiem,
Wzajemnie m�wi? obrywanym kwiatkiem:
Kochasz!… i pani kochasz mnie szalenie…

Gdy nas r�?owa por�?ni?a sprzeczka,
A zgody ci?gle zabrania?y ?wiadki,
Pami?tasz, luba, jak te bia?e kwiatki,
Jeden m�wi?: nie - a drugi: troszeczka.

Dzisiaj samotny, dzisiaj bez nadziei
B??dz?c po ska?ach, wszystkie moje smutki
Zbieg?y si? razem do bia?ej stokr�tki,
Co by?a siostr? stokr�tek w alei.
Rwa?em j?… listki lecia?y w b??kicie
A? na jezioro, ze ska?y, gdziem siedzia?;
I wiesz, co listek ostatni powiedzia?? -
Luba, ?e jeszcze kochasz mnie nad ?ycie.

kwiatek_5




wtorek, kwiecień 25th 2006


Rozłączenie - Juliusz Słowacki
posted @ 1:48 pm in [ Wiersze - Poezja ]

Roz??czeni - lecz jedno o drugim pami?ta;
Pomi?dzy nami lata bia?y go??b smutku
I nosi ci?g?e wie?ci. Wiem, kiedy w ogr�dku,
Wiem, kiedy p?aczesz w cichej komnacie zamkni?ta;

Wiem, o jakiej godzinie wraca bolu fala,
Wiem, jaka ci rozmowa ludzi ?z? wyciska.
Ty? mi widna jak gwiazda, co si? tam zapala
I ?z? r�?ow? leje, i skr? sin? b?yska.

(more…)




wtorek, kwiecień 25th 2006


Noc (madonno moja) - Krzysztof Kamil Baczyński
posted @ 1:44 pm in [ Wiersze - Poezja ]

Madonno moja, grzechu pe?na,
w sen jak w zwierciad?o p?kni?te wprawiona.
Duszna noc, kamie? gwiazd na ramionach
i ta trwoga, jak ty - nie?miertelna.
Madonno moja w grzechu pocz?ta,
to nie s? winy, kt�rym ?lez brak.
Noc jak zwierz? zatulone w strach,
noc, kt�ra zawsze pami?ta.
Usta s? gorzkie i suche, do lodyg
spalonych tak m?odo podobne,
oczy ogniem niep?odne -
z?oty orzech.

angel_5Czym ?uska? z zamy?lenia?
Wiar? uczyni? po zgonie?
Jestem jak blask tw�j, co tonie
w morzach powrotnych jak ziemia.
Madonno, czym mnie wybawisz od nocy?
Czy dziecko przywr�cisz wygi?ciem warg na d�??
Snom kolistym, kwiatom, wodospadom
dasz si? przeze mnie toczy??
Uczy? ruch nieomylny, daj nazwanie
wiatrom ch?odnym, kt�re z dzban�w lej?
p?yn, co jak p?omie? jest.
Dzi? noc i budz? si?, zanim dojrzej?
w lusterkach twoich ?ez.

28 III 42 r., Stawisko.





wtorek, kwiecień 25th 2006


Miłość- Krzysztof Kamil Baczyński
posted @ 1:42 pm in [ Wiersze - Poezja ]
serce z kwiatami_1

O nieba p?ynnych pog�d,
o ptaki, o natchnienia.
Nie wydeptana ziemia,
nie wy?piewane Bogu
te drzewa, te kaskady
iskier, ten oddech nieba,
w ramionach jak w kolebach
zamkni?ty. Jak coko?y
drzewa z szumem na po?y;
serca jak dzbany ?aski,
takie serca jak gwiazdki,
takie oczu ob?oki,
taki lot - za wysoki

S?o?ce, s?o?ce w ramionach
czy twego cia?a kryszta?
pe?en owoc�w bia?ych,
gdzie zdr�j zielony tryska,
gdzie oczy mi?kkie w mroku
tak p�? mnie, a p�? Bogu.

Twych krok�w korowody
w urojonych alejach,
twe odbicia u wody
jak w pragnieniach, nadziejach.
Twoje usta u ?r�de?
to syte, to zn�w g?odne,
i tw�j u?miech, i p?akanie
nie odp?ynie, zostanie
Unios? je, przenios?
jak ramionami - g?osem,
w czas daleki, wysoko,
w obcowanie ob?okom.

bukiet r�?




wtorek, kwiecień 25th 2006


Erotyk- Krzysztof Kamil Baczyński
posted @ 1:39 pm in [ Wiersze - Poezja ]

W potoku w?os�w twoich, w rzece ust,
kniei jak wiecz�r - ciemnej
wo?anie nadaremne,
daremny plusk.

Jeszcze w mroku owin?, tak jeszcze r�za nocy
i minie ?wiat ga??zk?, strzepem albo gestem,
potem niemo si? stoczy,
smuga przejdzie przez oczy
i powiem: nie b?d?c -jestem.

Jeszcze tak w ciebie p?yn?c, nios?c ci? tak odbit?
w ?renicach lub u powiek zawis?a jak ?ze,
us?ysze w tobie morze delfinem srebrnie ryte,
w muszli twojego cia?a szumi?ce snem;

Albo w gaju, gdzie jeste?
brzoz?, bia?ym powietrzem
i mlekiem dnia,
barbarzync? ogromnym,
tysi?c wiek�w dzwigaj?c
trysn? szumem bugaju
w ga??ziach twoich - ptak.

Dedykacja:
Jeden dzie? - a na t?sknot? - wiek.
jeden gest - a ju? orkan�w poch�d,
jeden krok - a oto? tylko jest
w ka?dy czas - duch czekaj?cy w prochu.

mojej najdro?szej Basi - Krzysztof

2 luty 1942




wtorek, kwiecień 25th 2006


Dwoje ludzieńków - Bolesław Leśmian
posted @ 1:01 pm in [ Wiersze - Poezja ]
Cz?sto w duszy mi dzwoni pie??, wy?kana w ?a?obie,
O tych dwojgu ludzie?kach, co kochali si? w sobie.

Lecz w ogrodzie szept pierwszy mi?osnego wyznania
Sta? si? dla nich przymusem do nag?ego rozstania.

Nie widzieli si? d?ugo z czyjej? woli i winy,
A czas ci?gle up?ywa? - bezpowrotny, jedyny.

A gdy zeszli si?, d?onie wyci?gaj?c po kwiecie,
Zachorzeli tak bardzo, jak nikt dot?d na ?wiecie!

Pod jaworem - dwa ?�?ka, pod jaworem - dwa cienie,
Pod jaworem ostatnie, beznadziejne spojrzenie.

I pomarli oboje bez pieszczoty, bez grzechu,
Bez ?zy szcz??cia na oczach, bez jednego u?miechu.

Ust ich czerwie? zagas?a w zimnym ?mierci fiolecie,
I pobledli tak bardzo, jak nikt dot?d na ?wiecie!

Chcieli jeszcze si? kocha? poza w?asn? mogi??,
Ale mi?o?? umar?a, ju? mi?o?ci nie by?o.

I pokl?kli sp�?nieni u niedoli swej proga,
By si? modli? o wszystko, lecz nie by?o ju? Boga.

Wi?c si? reszt? dotrwali a? do wiosny, do lata,
By powr�ci? na ziemi? - lecz nie by?o ju? ?wiata.

para_1




wtorek, kwiecień 25th 2006


* Com uczynił- Bolesław Leśmian
posted @ 12:58 pm in [ Wiersze - Poezja ]

Com uczyni?, ?e? nagle poblad?a?
Com zaszepta?, ?e? wszystko odgad?a?
Jak?e milcz?c pogl?dasz na drog?!
Kocha? ciebie nie mog?, nie mog?!
Wiecz�r s?o?ca zdmuchuje rozniet?.
Nie te usta i oczy ju? nie te…
Drzewa szumi? i szumi? nad nami
Ga??ziami, ga??ziami, ga??ziami!

Ten ci jestem, co idzie dolin?
Z inn? - Bogu wiadom? dziewczyn?,
A ty idziesz w ?lad za mn? bez wiary
W ?ez pot?g? i w oczu swych czary -
Idziesz chwiejna, jak cie?, co si? tu?a -
Wyn?dznia?a, na b�l sw�j nieczu?a -
Pyln? drog? zamiatasz przed nami
Warkoczami, warkoczami, warkoczami!




wtorek, kwiecień 25th 2006


* Czasami mojej - Bolesław Leśmian
posted @ 12:56 pm in [ Wiersze - Poezja ]
Czasami mojej ?lepej pos?uszny ochocie
Pragn? w tobie mie? czujn? na byle skinienie
S?ug?, co pieszczotami gasi me pragnienie,
A ty jeste? tak zmy?lna i zwinna w pieszczocie!

Gdy tw�j warkocz jak w s?oncu wybuja?e ziele
Tchem rozwartych ogrod�w m? dusze owionie,
G?ow? tw? niby puchar ujmuje w swe d?onie
I wargami w ?lad dreszczu prowadz? po ciele.

I raduj? si? ?ledz?c t? warge, jak zmierza
Do mej piersi kosmatej, widnej w niedomroczu,
W kt�rej marz? pier? w lesie ryczacego zwierza
I staram si?, gdy pie?cisz nie traci? go z oczu.




wtorek, kwiecień 25th 2006


Amory - Maria Pawlikowska- Jasnorzewska
posted @ 12:51 pm in [ Wiersze - Poezja ]

Nag?a my?l i mo?liwo?? buchaj?ca pie?ni?,
o której sen ostrzega? radosnym pó?g?osem…
Zamiast ust, które jeszcze ca?owa? si? nie ?mi?,
- papieros zapalony drugim papierosem.

Zetkni?cie ramion w lo?y lub w g??bi karety,
koncentruj?ce ?ycie w p?on?cym r?kawie!
S?odkie ognie bengalskie, rozkosze rakiety,
i oczy roze?miane w ?miertelnej zabawie.

Shake-hand za d?ugi nieco, a chc?cy trwa? wiecznie,
i odpychanie ludzi: nie mówcie! nie rad?cie!
i s?owa dr??ce, wdzi?czne, niepotrzebne, ?mieszne,
jak koronki i wst??ki na przecudnym akcie.




wtorek, kwiecień 25th 2006


Ach, to nie było warte- Maria Pawlikowska - Jasnorzewska
posted @ 12:49 pm in [ Wiersze - Poezja ]
Ach, to nie by?o warte
by sny tym karmi? uparte

by stawia? dusz? na kart?
ach to nie by?o warte.

Ach, to nie by?o warte
by nosi? ?zy nie otarte

i by mie? serce wydarte
to wcale nie by?o warte…