Tuesday, April 25th 2006


Ach, to nie byÅ‚o warte- Maria Pawlikowska – Jasnorzewska
posted @ 12:49 pm in [ Poezja -Wiersze ]

Ach, to nie by?o warte
by sny tym karmi? uparte

by stawia? dusz? na kart?
ach to nie by?o warte.

Ach, to nie by?o warte
by nosi? ?zy nie otarte

i by mie? serce wydarte
to wcale nie by?o warte…




Tuesday, April 25th 2006


*** (Moja miÅ‚ość) – Maria Pawlikowska- Jasnorzewska
posted @ 12:47 pm in [ Poezja -Wiersze ]

Moja mi?o?? przesz?a w wichr wiosenny -
w wichr wiosenny – me szale?stwo w burz? -
w burz? – moja rozkosz w dreszcz senny -
w dreszcz senny – moja wiosna w r�?e -

Z wichru sp?ynie moja mi?o?? nowa -
mi?o?? nowa – z burzy sza? wystrzeli -
sza? wystrzeli – sen rozkosz wychowa,
wiosna wstanie z r�?anej k?pieli.




Tuesday, April 25th 2006


“nie rzuca siÄ™ kobiet” – Halina PoÅ›wiatowska
posted @ 12:41 pm in [ Poezja -Wiersze ]

nie rzuca si? kobiet
bo p?acz?
w rogu wszech?wiata zwini?te
gwiazdom ch?odnego blasku zazdroszcz?

gwiazdy
za rozchwiane poci?gaj? w?osy

nie rzuca si? kobiet
po??daniem ?ci?te
jak lodem
usta cisn? do brunatnego pnia

i nawet ksi??yc
mo?e je zagarn??
bia?? r?k? z fosforu
tak powolne
w mi?o?? czarn?
owini?te szczelnie
cyprysem kwietniowym rosn?
na grobie





Tuesday, April 25th 2006


Rozstanie- Halina Poświatowska
posted @ 12:39 pm in [ Poezja -Wiersze ]

rozstanie jest ptakiem
kt�ry rozpostar? pi�ra
ode mnie do ciebie

wszystkie pi�ra s? ciemne
wszystkie dni
bez ciebie

noce dr??
rozsypane pi�ra
po niebie

kiedy przyjdziesz
z?ote pi�ra zbiegn? si? w s?o?ce
umrze ptak




Tuesday, April 25th 2006


“wÅ‚aÅ›nie kocham” – Halina PoÅ›wiatowska
posted @ 12:36 pm in [ Poezja -Wiersze ]

w?a?nie kocham
wi?c d?oni?
obrysowuj? ka?dy nerw
wi?zanie ze z?ota
w?a?nie jestem
wi?c li?ciom
kt�re wytrysn? z drzewa
?agodnej sier?ci trawy
kt�ra wyro?nie
jab?kom kt�re dojrzej?
szepcz? w zielone ucho wiosny
?e wczoraj ciemno
w b??kitnym morzu
utopiono ?mier?




Tuesday, April 25th 2006


“z tÄ™skonoty piszÄ™” – Halina PoÅ›wiatowska
posted @ 12:35 pm in [ Poezja -Wiersze ]

z t?sknoty pisz? te wiersze
z bolesnej
dr??cej ?piewny owoc cia?a
patrz?c na samotne palce
mog? wysnu? pi?? poemat�w
dotykaj?c moich napi?tych ust
szepcz?
i s?owa – rozko?ysane rytmem wielkiej wody
plot? si? w wiersze
mokre
bardzo s?ono biegn? poprzez twarz




Tuesday, April 25th 2006


Wiersz o miłości- Halina Poświatowska
posted @ 12:32 pm in [ Bajki Opowiadania ]

ich dwoje
poprzez zastawki serca
widoczni na wylot
z profilu
oprawieni w b�l jak w z?oto
patrz? powieszeni
na astralnym gwo?dziu

noc jak ?ciana
za nimi
wszech?wiat z oboj?tnymi
oczyma gwiazd
i tylko oni – samotni
w odrapanym oknie
ziemskiej ulicy

a m�wili ?e nie ma mi?o?ci
k?amali ?e mi?o?? umar?a
w sanatorium ?piewaj?cym karbolem
na bardzo ludzk? gru?lic?

tymczasem
wysoko pod dachem
okno
z doniczk? pelargonii
obrodzi?o czerwono
mi?o?? – posypa?a si? p?atkami
w d�?

pami?ci Amadeo Modigliani
i Jeanne Hebuterne




Tuesday, April 25th 2006


“pragnć mocniej” – Halina PoÅ›wiatowska
posted @ 12:30 pm in [ Poezja -Wiersze ]

pragn? mocniej
do po?�?k?ej topoli
na srebrnej drodze
pe?nej lipcowego kurzu
pragn? Ciebie
deszczem na moje nagie cia?o
sp?y?

drzewa szepta?y trwo?nie
dzie? dzie?
?mia?y si? cicho
noc

noc? w moje rozchylone r?ce
ciep?? noc?
wilgotn? ros?
przyjd?




Tuesday, April 25th 2006


“Jestem JuliÄ…”- Halina PoÅ›wiatowska
posted @ 12:26 pm in [ Poezja -Wiersze ]

Jestem Juli?
mam lat 23
dotkn??am kiedy? mi?o?ci
mia?a smak gorzki
jak fili?anka ciemnej kawy
wzmog?a
rytm serca
rozdra?ni?a
m�j ?ywy organizm
rozko?ysa?a zmys?y

odesz?a

Jestem Juli?
na wysokim balkonie
zawis?a
krzycz? wr�?
wo?am wr�?
plami?
przygryzione wargi
barw? krwi

nie wr�ci?a

Jestem Juli?
mam lat tysi?c
?yj? –




Tuesday, April 25th 2006


Pocałunki- Halina Poświatowska
posted @ 12:11 pm in [ Poezja -Wiersze ]

ca?uj? we wszystkich kolorach ?wiata
srebrno i z?oto
ciemn? czerwieni? ca?uj?

twoje wargi osuwaj? si? ze mnie
fioletowo i chmurnie
gdy milczysz

b?yskiem z?b�w
potrafi? ubra? niebo
w najpi?kniejszy wsch�d mi?o?ci

po?udnie – dusznym zapachem pomara?czy
zni?a si? ku nam
bierze nas w siebie
roz?arzone niebieskie s?o?ce

nic nie m�wmy nocy – noc jest g?ucha
czarno ca?ujemy si? i zmroku
r?k? g?adz?c sypk? koci? sier??